Wiersze z niepamięci

20,00 zł
0

Kazimiera Gruszczyńska z d. Pochwalska urodziła się 3 listopada 1912 roku w Sosnowcu, w inteligenckiej katolickiej rodzinie Anieli i Artura Pochwalskich. Z wyróżnieniem ukończyła Liceum Handlowe w Królewskiej Hucie (ob. Chorzów). Dom i Harcerstwo ukształtowało jej charakter w duchu patriotycznym i szacunku dla drugiego człowieka. Za działalność męża Czesława Gruszczyńskiego w zagłębiowskim ruchu oporu oboje zostali aresztowani przez Gestapo 12 lutego 1943 r. razem z półtoraroczną córką Lucyną i teściami. Mąż po sześciu tygodniach tortur został rozstrzelany w Auschwitz, Kazimiera trafiła do Auschwitz-Birkenau, a teściowie do obozu pracy. Cudem uwolniona córka trafiła pod opiekę dziadków Pochwalskich. Kazimiera bardzo świadomie przeżyła obozowe piekło. Jak na taśmie filmowej utrwaliła w pamięci obraz obozów: Auschwitz, Birkenau, Chemnitz i Teplice - 28 miesięcy permanentnego głodu, wszy, szczurów, mdlących dymów krematoryjnych i ludzkich szkieletów.

Przy życiu i zdrowych zmysłach utrzymywała ją pamięć o córce i rodzicach oraz fizyczne i psychiczne wsparcie współwięźniarek. Samotność w obozie była śmiercionośna. Po uwolnieniu i niełatwych latach budowania życia od nowa, Kazimiera dożyła 98. roku życia. Do ostatnich dni zachowała doskonałą pamięć i sprawność fizyczną. Do 90. roku życia uprawiała piesze wędrówki na tatrzańskich szlakach. Kochała Boga, ludzi i góry. Bardzo często pielgrzymowała z modlitwą do Auschwitz-Birkenau śladami znajomych i bezimiennych ofiar, których prochy tam pozostały. W poczuciu obowiązku zdawała relację z obozowego dramatu, bez cienia nienawiści do niemieckich oprawców.

Na podstawie spisanych przez córkę relacji powstała książka Ocalona z obozu śmierci.

 

 

(...) Tam na skrawkach papieru ocalonego z domowej paczki, drobną kaligrafią Kazia Gruszczyńska, jedna z lokatorek tej niezwykłej koi, pisała wierszyki i dedykowała je imiennie ,,w prezencie” współwięźniarkom. Były pogodne, czasem żartobliwe. Pisanie poezji w tak nieludzkich warunkach to dowód ocalenia w sobie czystości myśli i godności, a także okazanie szacunku i sympatii obdarowanej osobie. To dowód na to, że nawet w tak dramatycznej sytuacji i w codziennej walce o przetrwanie można i należy zachować ludzkie gesty.

 

(Ze Wstępu)

 

 

Kategoria:

Autor: Kazimiera Gruszczyńska

ISBN   978-83-8183-309-7 
Wymiary  130x205
Liczba stron  42
Rok wydania  2026

Wstęp 
Maryli 
Zosi Zawilińskiej 
Maryli Kisielińskiej 
Zenia Piorunek 
Moje drewniaki 

Wiersze, które powstały w różnym okresie po 1945 r.


Odszedłeś Chryste?... 
Mąż pewnej znajomej 
Maryja Panna z obrazu Stachiewicza 
W Święto Wniebowzięcia N.M.P. 
Stan wojenny 
Skarga 
Zwierzenia 
Do dziecka
Nieporozumienia 
Miłość 
Rozważania św. Mikołaja 
Lucynce św. Mikołaj